o. Grigorij Krug

SPOTKANIE PAŃSKIE

Jest to święto spotkania z Bogiem, spotkania ludzkości w osobie starca Symeona. Cały Stary Zakon zobaczył spełnienie nadziei swoich modlitw. Starzec Symeon, zachowany przy życiu do późnej starości, ujrzał wreszcie dzień swego nawiedzenia, wziął w objęcia swego Boga. Dlatego też nazwano go później "Przyjmującym Boga". Doczekał się spełnienia swej tęsknoty, uniósł na swych rękach pociechę Izraela - Chrystusa-Emmanuela.

Starzec Symeon, zgodnie z tradycją kapłan świątyni jerozolimskiej, który za swe niedowiarstwo miał umrzeć dopiero wówczas, gdy zobaczy Zbawiciela, doczekał wreszcie tej chwili, kiedy ujrzał i wziął na ręce swego Pana. Dlatego też święto Spotkania, podobnie jak jego ikona, wyraża w swej istocie radość z wypełnienia się starotestamentowych obietnic przyjścia Mesjasza. W osobie Sy-meona skupiła się jakby cała starotestamentowa pobożność i nieugaszona tęsknota świata żydowskiego za Zbawicielem. Jemu jednemu została dana obietnica, że dożyje tej chwili i ujrzy na własne oczy Chrystusa. I rzeczywiście doczekał tej chwili, gdy wyszedł na spotkanie czterdziestodniowemu Panu, przyniesionemu przez Marię i Józefa do świątyni dla zadośćuczynienia Prawu.

Ikona przedstawia starca Symeona z Dzieciątkiem na rękach. Cała jego postać wyraża jakby wypełnienie w tym momencie wszystkich starotestamentowych nadziei. Całym sobą pochyla się nad Dzieciątkiem, wszystkie linie jego sylwetki skierowują się ku Zbawicielowi, swymi wklęsłymi konturami tworząc zarys czaszy kielicha, którą wypełnia łaska, zaś ręce starca, okryte z pokorą rąbkiem szaty, wyobrażają ołtarz przygotowany dla Zbawiciela.

Chrystus siedzi na rękach Symeona, nie tak jednak, jak zwykłe niemowlę, ale niczym czterdziestodniowy Król zasiadający na tronie. Prawą ręką błogosławi pochylającego się nad Nim Symeona, w lewej trzyma zwój obdarzający odpuszczeniem grzechów. Głowa Jezusa na ikonach Spotkania zwraca się nie ku Matce Bożej, lecz ku Symeonowi. W tym zwrocie głowy Chrystusa wyraża się specyfika Jego misji, ta sama, która ujawniła się wówczas, gdy dwunastoletni Jezus rozmawiając z kapłanami świątyni jerozolimskiej porzucił jakby swą Matkę. To odwrócenie się od rodziny podkreśla cała kompozycja ikony.

Jej centrum zajmuje nie jakaś postać ludzka, a ołtarz ze wznoszącym się nad nim, wspartym na kolumienkach cyborium. Ołtarz i kolumienki, na których wspiera się cyborium dzielą jakby ikonę na dwie połowy. Po jednej stronie przedstawieni są Matka Boża i św. Józef, po drugiej zaś starzec Symeon i prorokini Anna, którzy wyszli na spotkanie Chrystusa. Józef niesie dwa gołąbki -ofiarę dla świątyni zgodnie; przepisami Prawa. Te dwa gołąbki traktowane są przez Kościół jako symbole świata żydowskiego i pogańskiego. Bogarodzica pochyla się z wyciągniętymi rękami: niesie jak gdyby Dzieciątko, lecz Jego już nie ma na rękach Matki. Trzyma Go już Symeon, zaś ołtarz w centrum ikony, między Marią a Symeonem, stanowi jakby nieprzebytą barierę między nimi. Matka Boża przedstawiona jest tak, jak gdyby dopiero co utraciła swe dziecko: Jej twarz i uniesione ręce, wciąż jakby niosące Chrystusa, wyrażają niewypowiedziane cierpienie. Jest to zapowiedź matczynego bólu Bogarodzicy, przepowiedzianego przez Symeona: "A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 35). W geście rąk i w całej postawie Marii zawarte jest przeczucie utraty Syna, utraty, której doznała pod krzyżem.

Spotkanie należy do grupy świąt Pańskich, poświęconych bezpośrednio Chrystusowi, jednakże w swej treści liturgicznej jest ono niezwykle bliskie świętom maryjnym. W starożytności zresztą, w początkowym okresie swego istnienia, traktowane ono było jako święto na cześć Bogarodzicy. Na ikonie Spotkania postacie Chrystusa i Marii są jednakowo ważne: Dzieciątko siedzące na rękach Symeona, który biorąc je w ramiona stał się figurą starego świata napełniającego się boskością, oraz Matka Boża, która wstąpiła na drogę krzyżową - drogę oddania swego Syna na zbawienie świata.

Cała ikona odzwierciedla tę dwoistą naturę święta: radość spotkania z Panem i boleść przyszłej męki, a zatem to wszystko, co zawarte zostało w proroczych słowach Symeona: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą" (Łk 2,34). Słowa te pełne są sensu eschatologicznego, odnoszącego się do całej misji Zbawiciela, przeczucia końca czasów i oczekiwania nadchodzącego Sądu i Przyszłego Wieku. Takim samym sensem eschatologicznym napełnione są słowa kierowane do Bogarodzicy: "wzięła na siebie cierpienia świata dla zbawienia upadłego rodzaju ludzkiego".


Niniejszy tekst stanowi fragment książki Grigorija Kruga "Myśli o ikonie", Orthdruk, Białystok 1991, s.51 - 53.
© Copyright by Świat prawosławia 2002r.